Motyw spisku jest jednym z głównych w powieści historycznej Henryka Sienkiewicza „Pan Wołodyjowski”. To wokół niego pisarz zbudował całą fabułę. Prócz tego dotyczącego diabolicznego planu Azji Mellechowicza, mamy w dziele także kilka innych – mniej lub bardziej – istotnych. Doskonałym przykładem pobocznego spisku jest ten autorstwa Zagłoby i Ketlinga.

Gdy Zagłoba dowiedział się o decyzji Michała Wołodyjowskiego, który pogrążony w żałobie po śmierci ukochanej Anuli zdecydował się wstąpić do klasztoru kamedułów i resztę dni spędzić w samotności, postanowił zrobić wszystko, co tylko było w jego mocy, by przywrócić wytrawnego polityka i dzielnego żołnierza światu. Jego pomocnikiem był Ketling. Razem uknuli plan.


Przyjechawszy do klasztoru, Zagłoba od młodego mnicha dowiedział się, że Michał (tu Jerzy) jeszcze nie poczynił ślubów. Ucieszył się z tego ogromnie, ponieważ jeszcze nie wszystko było stracone. Czekał na przyjaciela ławce, a gdy ten zbliżył się, staruszek go nie poznał. Wołodyjowski podszedł w długim, białym habicie, był wychudzony, jego oczy straciły blask. Po przywitaniu się Zagłoba oznajmił, że Skrzetuscy, Kmicice i reszta przyjaciół bardzo za nim tęskni. Gdy te słowa nie podziałały - Michał odparł, że znalazł tu ukojenie bólu, wówczas Zagłoba zdał sobie sprawę, że nie pozostało mu nic innego, jak wcieleniu spisku w życie.

Skłamał bohaterowi, że Ketling umiera postrzelony przez ludzi Bogusława Radziwiłła, ponieważ razem z Zagłobą rugował na sejmie. Ostatnim życzeniem konającego było ponowne ujrzenia Michała przed śmiercią, który oczywiście zamierzał spełnić to życzenie.

Choć Wołodyjowski chciał wyjechać na dwa dni, pomścić przyjaciela i wrócić do swojego azylu, Zagłoba miał inne zakończenie tej historii. Nie pozwalając nawet przebrać się Michałowi z habitu – staruszek obawiał się, że Wołodyjowski się rozmyśli – podał przyjacielowi przygotowaną dla niego ze sobą odzież. Po chwili, gdy Wołodyjowski był już przebrany, Zagłoba czym prędzej wyprowadził go z terenu klasztoru.

Tu nadszedł czas na wcielenie w życie drugiej części planu: upicia Michała i wymuszeniu na nim przyrzeczenia o nie wracaniu za mury. Zaczęło się o picia za zdrowie Ketlinga, potem Skrzetuskiego, Kmicica, Zagłoby i Michała i nim ten ostatni się spostrzegł - gąsior był już pusty. Pijany Wołodyjowski bez większych obiekcji przystał więc na prośbę Zagłoby, że cokolwiek się stanie zostanie z nim miesiąc. Później - jeśli taka byłaby jego wola, będzie mógł wrócić do Kamedułów.

strona:   - 1 -  - 2 - 
  Dowiedz się więcej
1  Gatunek literacki, narracja, język i styl „Pana Wołodyjowskiego”
2  Charakterystyka Basi Jeziorkowskiej
3  Historia w „Panu Wołodyjowskim”



Komentarze
artykuł / utwór: Motyw spisku w „Panu Wołodyjowskim”




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: