„Pan Wołodyjowski” jako powieść pisana „ku pokrzepieniu serc”
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Aby zrozumieć, dlaczego Trylogię Sienkiewicza określa się mianem dzieła pisanemu „ku pokrzepieniu serc”, należy zdać sobie sprawę z sytuacji, jaka panowała wówczas na ziemiach polskich. Koniec wieku dziewiętnastego charakteryzował się szeroko odczuwalnym znużeniem hasłami pozytywizmu, takimi jak chociażby praca u podstaw czy praca organiczna. W narodzie coraz bardziej uwidaczniał się pesymizm, który udzielał się również modernistycznym twórcom. Polacy z biegiem czasu, widząc upadki kolejnych powstań i podobnych inicjatyw, obserwując niemoc elit intelektualnych przestali wierzyć we własne siły. Poczucie bezsilności było wówczas powszechne i wszechogarniające.

Właśnie na taki czas trafił Sienkiewicz, który stworzył, niejako na zamówienie społeczne, cykl wielkich powieści historycznych. Współcześni autorowi Trylogii krytycy zarzucali mu niedociągnięcia, a czasami nawet jawne zniekształcenia polskiej historii, która stanowiła często kanwę dla fikcyjnych wydarzeń wymyślonych przez Sienkiewicza. Nikt jednak nie miał wątpliwości, że „Ogniem i mieczem”, „Potop” oraz „Pan Wołodyjowski” w sensie wartości ideowych, duchowych reprezentowały najwyższą wartość. Obok „Pana Tadeusza”, żadne inne dzieło nie wzbudzało wśród polskich czytelników tak głębokich odczuć patriotycznych, jak właśnie Trylogia Sienkiewicza.

Kazimierz Wyka uznał nawet, że:
„Trylogia w swoim bezkrytycznym uznaniu dla przeszłości i dla najzwyklejszych cech polskiego charakteru narodowego posiada znamiona dzieła wybitnie kompensacyjnego, przez swoją przesadę nastawionego na pewne lecznictwo kompleksów psychosocjalnych”
(K. Wyka, Sprawa Sienkiewicza, [w:] S. Tarnowski, Trylogia…, s. 444).

Sienkiewicz za pośrednictwem swoich dzieł stał się dla narodu kimś na wzór terapeuty, który leczył schorowane dusze. Polacy, którzy na co dzień lubowali się w krytykowaniu swojej tradycji, przeszłości, dorobku kulturowego, prześcigali się w wymyślaniu kolejnych wad narodowych, nagle poczuli, że wcale nie są tacy źli. Można powiedzieć, że Trylogia zapędziła ich z jednej skrajności w drugą, o czym także napomina Wyka:
„Na kompleks małej wartości ówczesnego społeczeństwa polskiego odpowiedzią było pobudzenie do życia kompleksu buńczucznej pewności siebie”
(K. Wyka, Sprawa Sienkiewicza, [w:] S. Tarnowski, Trylogia…, s. 445).

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Szczegółowy plan wydarzeń „Pana Wołodyjowskiego”
2  Motyw kobiety w „Panu Wołodyjowskim”
3  Motyw miłości w „Panu Wołodyjowskim”



Komentarze
artykuł / utwór: „Pan Wołodyjowski” jako powieść pisana „ku pokrzepieniu serc”







    Tagi: