Streszczenie szczegółowe „Pana Wołodyjowskiego”
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
W fortalicji zorganizowano tańce. Michał zrobił żonie niespodziankę i sprowadził kapelę aż z Kamieńca. Pierwsza parą tańczących byli Baśka z Muszalskim. Podziwiali ich zza szyb żołnierze stojący na dworze.

Drugą parę stanowili Ewka z Azją, który nic do niej nie mówił, ponieważ był upojony widokiem Baśki. Myślał, że choćby mu przyszło spalić pół Rusi żeby ją zdobyć, uczyni to bez wahania i w końcu ona będzie jego. Nie zdając sobie sprawy z uczuć swojego partnera, Ewka myślała, że jest onieśmielony jej bliskością, więc mocniej ściskała jego rękę. Tymczasem on miał ochotę ją udusić. Patrzył na nią przeszywającym, złym wzrokiem, co wzięła za oznakę miłości (patrzył „tak drapieżnie”).

Trzecią parą był Nowowiejski z Zosią Boską - on ogromny, ona drobniutka. W tańcu wyznał, że się w niej zakochał od pierwszego wejrzenia i zapowiedział, że padnie jej matce do nóg, czym sprawił zakochanej dziewczynie ogromną radość. Za nimi tańczyła reszta par.

W pewnym momencie wieczoru Baśka poprosiła Michała, aby pozostającym za oknem żołnierzom dał beczkę wina, dzięki czemu będą mogli się rozgrzać. Wołodyjowski spełnił prośbę żony, a żołnierze w podziękowaniu dla pani komendantowej huknęli z muszkietów na jej cześć. Zabawa trwała do rana.

XXXIV
Rankiem odświętnie ubrany Nowowiejski czekał pod izbą Boskich aż wstaną. Swoje zamiary wyznał Zagłębie, któremu powiedział także, że ojciec, bojąc się obciążeń finansowych, nie był przychylny jego małżeństwu. Dopiero, gdy wyznał rodzicowi, że przez jedenaście lat służby uzbierał z łupów (brał tylko, ile mu przyznano) pieniędzy na dwa gospodarstwa takie, jak on posiadał i że nie chodzi mu o pieniądze, lecz o błogosławieństwo, jak zapewnił, że swoją cześć spadku po matce przeznacza na wiano dla Ewki, której jeszcze dołoży coś od siebie i jemu na starość pomoże, dopiero wtedy skąpy i chciwy ojciec odetchnął z ulgą. Udawał, że cieszy się i dał mu błogosławieństwo.

Zosia, choć biedna, spodobała mu się i zapowiedział synowi, że ma ją szanować i nigdy nie skrzywdzić. Potem, jak Nowowiejski powtarzał Zagłobie, jego ojciec zaczął snuć plany o bogactwie, o zamieszkaniu obok, o dokupieniu ziemi…

Na koniec młody Nowowiejski poskarżył się staruszkowi, że lada dzień skończy mu się urlop i będzie musiał wracać do Raszkowa, więc nie może czekać z oświadczynami do czasu powrotu pana Boskiego z niewoli. Wysłuchawszy trosk rozmówcy, Zagłoba doradzał, aby zabrał obydwie Boskie do Raszkowa – wówczas miałby Zosię przy sobie i mogliby razem czekać na wiadomości o jej ojcu.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 - 


  Dowiedz się więcej
1  Problematyka „Pana Wołodyjowskiego”
2  cytaty
3  „Pan Wołodyjowski” jako powieść pisana „ku pokrzepieniu serc”



Komentarze
artykuł / utwór: Streszczenie szczegółowe „Pana Wołodyjowskiego”







    Tagi: